Ostatnia kolejka rundy jesiennej w szczególności nie zachwyciła. Kluby z czołówki (Wisła oraz Legia) w kiepskim stylu wywalczyły po 3 ptk, a lider- Jagiellonia również po nie najlepszym meczu tylko zremisował z Ruchem.
Ciekawe rzeczy natomiast działy się w dolnych rejonach tabeli. Na słowa uznania zasługuje Łódzki Widzew, który w ostatnich meczach nie zachwycał. Tym razem podejmował na własnym boisku innego beniaminka- Górnika. Zabrzanie z kolei są rewelacją tego sezonu i plasują się w czubie tabeli. Łodzianie rozbili Górników aż 4:0, a mecz dostarczył wielu emocji. Niezawodny snajper z aktualnego mistrza 1 ligi- Sernas- po raz kolejny pokazał, że nie przez przypadek jego klub awansował do najwyższej klasy rozgrywkowej. Jego koledzy z zespołu nie chcieli widocznie zbyt odstawać od swojego lidera bo zabrzanie na boisku mięli nie wile do powiedzenia.
Upragnione zwycięstwo wywalczyła również czerwona latarnia Ekstraklasy, a mianowicie Cracovia. Pasy nie miały łatwego zadania, ponieważ ich przeciwnikiem był GKS Bełchatów. Na domiar złego bełchatowianie strzelili pierwsi bramkę. W drugiej połowie dołożyli kolejną i przy prowadzeniu 0:2 byli pewniakami do wygranej. Jednak, że w piłce gra się do końca pokazała niezłomna postawa piłkarzy z Krakowa, którzy do 87 minuty przegrywając dwoma bramkami zdołali nie tylko w ciągu 180 sekund doprowadzić do remisu, ale również w doliczonym czasie gry strzelić gola na wagę trzech punktów. Kibice w wykonaniu swojej ukochanej drużyny przeżyli prawdziwy horror, a efektowna wygrana może być meczem na przełamanie w szeregach Pasów. Jednak czy tak się stanie przekonamy się już za tydzień.
wtorek, 30 listopada 2010
piątek, 26 listopada 2010
15 kolejka: 26.11-28.11
Piątek:
Cracovia 3:2 GKS Bełchatów
Dudzic 87' - Bocian 7'
Krzywicki 89' Nowak 50'
Krzywicki 90'
Dudzic 87' - Bocian 7'
Krzywicki 89' Nowak 50'
Krzywicki 90'
Polonia Bytom 0:1 Legia Warszawa
Radovic 76'
Radovic 76'
Sobota:
Arka Gdynia 2:2 Śląsk Wrocław
Labukas 40' - Kaźmierczak 28' (karny)
Labukas 45' (karny) Kaźmierczak 45'
Labukas 40' - Kaźmierczak 28' (karny)
Labukas 45' (karny) Kaźmierczak 45'
Zagłębie Lubin 3:1 Lechia Gdańsk
Bartczak 9' - Traore 67'
Kędziora 87'
Pawłowski 89'
Bartczak 9' - Traore 67'
Kędziora 87'
Pawłowski 89'
Korona Kielce 0:0 Lech Poznań
Widzew Łódź 4:0 Górnik Zabrze
Sernas 38' (karny)
Robak 70'
Robak 89'
Durić 90'
Sernas 38' (karny)
Robak 70'
Robak 89'
Durić 90'
Niedziela:
Polonia Warszawa 0:1 Wisła Kraków
Pietrasiak 18' (samobój)
Pietrasiak 18' (samobój)
Ruch Chorzów 0:0 Jagiellonia Białystok
Tabela:
1. JAGIELLONIA BIAŁYSTOK 30 PTK
2. WISŁA KRAKÓW 27 PTK
3. LEGIA WARSZAWA 27 PTK
4. KORONA KIELCE 25 PTK
5. GKS BEŁCHATÓW 23 PTK
6. LECHIA GDAŃSK 23 PTK
7. GÓRNIK ZABRZE 22 PTK
8. POLONIA WARSZAWA 20 PTK
9. ŚLĄSK WROCŁAW 20 PTK
10. ZAGŁĘBIE LUBIN 19 PTK
11. LECH POZNAŃ 19 PTK
12. WIDZEW ŁÓDŹ 18 PTK
13. POLONIA BYTOM 17 PTK
14. RUCH CHORZÓW 17 PTK
15. ARKA GDYNIA 17 PTK
16. CRACOVIA 8 PTK
czwartek, 25 listopada 2010
15 kolejka- zapowiedź
Zdaje się, że najciekawsze spotkanie 15 kolejki przypadnie na środek weekendu. W sobotę o godzinie 18:15 Korona Kielce (do niedawna wicelider Ekstraklasy) podejmie na własnym stadionie Poznańskiego Lecha. Kielczanie, po ostatniej, dość niespodziewanej porażce z Górnikiem Zabrze, teraz zapewne będą robić wszystko, aby odzyskać drugie miejsce w tabeli. Przeciwnik na pewno jednak nie należy do tych, którzy oddadzą mecz bez walki - w końcu pozycja Lecha jest nie do pozazdroszczenia i każdy punkt jest w tej chwili na wagę złota. Co innego, że już w środę, poznaniaków czeka arcyważne spotkanie z Juventusem Turyn w Lidze Europejskiej i może ono zaważyć o zaangażowaniu drużyny w meczu z Koroną, która z kolei domyśla się trudności Lecha i z pewnością będzie starała się to wykorzystać.
Godzinę później w Łodzi dojdzie do kolejnego ciekawego spotkania. Dwóch beniaminków: Widzew i Górnik staną na przeciw siebie. Górnik, po zwycięstwie z Koroną z pewnością jest teraz na fali, a łodzianie zdają się być łatwym kąskiem na drodze po 3 punkty. Jednak najjaśniejsza gwiazda Widzewa, Darvydas Sernas, będzie chciał poprowadzić swoją drużynę, nie tyle do samej wygranej, co do opuszczenia strefy spadkowej.
Ciągle zdenerwowany, pan Józef Wojciechowski, ma teraz niepowtarzalną okazję do poprawienia swojego humoru. Prowadzona przez Pawła Janasa Polonia Warszawa podejmie na własnym boisku wicelidera Ekstraklasy, Wisłę Kraków. Spotkanie z pewnością będzie emocjonujące, gdyż obie te drużyny nie pokazują w tym sezonie niczego szczególnego, a jednak systematycznie "ciułają" punkty. Porażka Polonii może naprawdę wyprowadzić z równowagi prezesa, tymczasem Wisła, która ciągle gra w kratkę, walczy o utrzymanie drugiego miejsca, a nawet ewentualne nadrobienie strat do lidera. Obu drużynom zależy więc na zwycięstwie.
Godzinę później w Łodzi dojdzie do kolejnego ciekawego spotkania. Dwóch beniaminków: Widzew i Górnik staną na przeciw siebie. Górnik, po zwycięstwie z Koroną z pewnością jest teraz na fali, a łodzianie zdają się być łatwym kąskiem na drodze po 3 punkty. Jednak najjaśniejsza gwiazda Widzewa, Darvydas Sernas, będzie chciał poprowadzić swoją drużynę, nie tyle do samej wygranej, co do opuszczenia strefy spadkowej.
Ciągle zdenerwowany, pan Józef Wojciechowski, ma teraz niepowtarzalną okazję do poprawienia swojego humoru. Prowadzona przez Pawła Janasa Polonia Warszawa podejmie na własnym boisku wicelidera Ekstraklasy, Wisłę Kraków. Spotkanie z pewnością będzie emocjonujące, gdyż obie te drużyny nie pokazują w tym sezonie niczego szczególnego, a jednak systematycznie "ciułają" punkty. Porażka Polonii może naprawdę wyprowadzić z równowagi prezesa, tymczasem Wisła, która ciągle gra w kratkę, walczy o utrzymanie drugiego miejsca, a nawet ewentualne nadrobienie strat do lidera. Obu drużynom zależy więc na zwycięstwie.
poniedziałek, 22 listopada 2010
14 kolejka- podsumowanie
Górnik Zabrze czyli tegoroczny beniaminek Ekstraklasy znowu pokazał, że wpadka sprzed dwóch sezonów, kiedy to zabrzanie musieli rozstać się z najwyższą klasą rozgrywkową była tylko fatalnym wypadkiem przy pracy. W tej kolejce piłkarze ze Śląska pokonali na własnym stadionie dotychczasowego wicelidera - Koronę Kielce. Trzeba przyznać, że mecz był wyrównany, a gdyby nie kiepska postawa bramkarza popularnych Scyzoryków, kielczanie wcale nie musieliby tego meczu przegrywać. Niestety błędy golkipera oraz ciągły brak kontuzjowanego Andrzeja Niedzielana - najlepszego jak dotąd strzelca w lidze, nie pozwoliły Koronie wywieść nawet jednego oczka.
Tymczasem Legia Warszawa zdobyła komplet punktów w meczu z Arką Gdynia. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Legia w dużej mierze zawdzięcza wygraną japońskiemu sędziemu, który prowadził to spotkanie na bardzo słabym poziomie. Wojskowi nie pokazali się z dobrej strony na tle przeciętnego przeciwnika. Nie potrafili zagrozić bramce rywala, nieporadnie spisywali się w środku pola. Mecz nie dostarczył wielu emocji, a kibice, którzy licznie przybyli, aby oglądać swoich ulubieńców nie mogą czuć się pewnie przed ostatnimi dwoma kolejkami przed zimową przerwą.
Natomiast Jagiellonia Białystok nadal imponuje wysoką formą i efektowną grą. Tym razem rozprawili się z Cracovią- czerwoną latarnią Ekstraklasy. Spotkanie było jednostronne, a reprezentacyjną formą błysnął Kamil Grosicki. Chłopak ten jest chwalony po każdej kolejce i nie można przy tym powiedzieć, że na to nie zasługuje. Całe skrzydło jest opanowane przez tego zawodnika, a jego szybkość pozwala mu na swobodne poruszanie się przy linii bocznej. Nie jeden obrońca będzie miał koszmary, gdy przyjdzie mu się mierzyć z tym młodziutkim pomocnikiem. Pszczółeczki- mowa o piłkarzach Jagi po raz kolejny udowodniły, że dysponują najsilniejszymi skrzydłami w lidze dzięki czemu zapewnili sobie tytuł mistrza jesieni.
Ciekawe spotkanie odbyło się również w Bełchatowie, gdzie tamtejszy GKS podejmował Polonię Warszawa. Dawid Nowak udowodnił, że bramki strzelać potrafi, a udało mu się to zrobić w wyjątkowym meczu bo przeciwko niedoszłemu pracodawcy. Prezes Wojciechowski darował Dawidowi jakiekolwiek roszczenia finansowe spowodowane zerwaniem kontraktu, a ten "odwdzięczył" się w najgorszy z możliwych sposobów. Jego bramki dały zwycięstwo GKS- owi, a Czarne Koszule zostały bez bramkostrzelnego napastnika. Warszawianie mogę sobie pluć w brodę po tym jak udało im się odrobić stratę z pierwszej połowy lecz zabrakło im sił na utrzymanie chociażby remisowego rezultatu.
Tymczasem Legia Warszawa zdobyła komplet punktów w meczu z Arką Gdynia. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Legia w dużej mierze zawdzięcza wygraną japońskiemu sędziemu, który prowadził to spotkanie na bardzo słabym poziomie. Wojskowi nie pokazali się z dobrej strony na tle przeciętnego przeciwnika. Nie potrafili zagrozić bramce rywala, nieporadnie spisywali się w środku pola. Mecz nie dostarczył wielu emocji, a kibice, którzy licznie przybyli, aby oglądać swoich ulubieńców nie mogą czuć się pewnie przed ostatnimi dwoma kolejkami przed zimową przerwą.
Natomiast Jagiellonia Białystok nadal imponuje wysoką formą i efektowną grą. Tym razem rozprawili się z Cracovią- czerwoną latarnią Ekstraklasy. Spotkanie było jednostronne, a reprezentacyjną formą błysnął Kamil Grosicki. Chłopak ten jest chwalony po każdej kolejce i nie można przy tym powiedzieć, że na to nie zasługuje. Całe skrzydło jest opanowane przez tego zawodnika, a jego szybkość pozwala mu na swobodne poruszanie się przy linii bocznej. Nie jeden obrońca będzie miał koszmary, gdy przyjdzie mu się mierzyć z tym młodziutkim pomocnikiem. Pszczółeczki- mowa o piłkarzach Jagi po raz kolejny udowodniły, że dysponują najsilniejszymi skrzydłami w lidze dzięki czemu zapewnili sobie tytuł mistrza jesieni.
Ciekawe spotkanie odbyło się również w Bełchatowie, gdzie tamtejszy GKS podejmował Polonię Warszawa. Dawid Nowak udowodnił, że bramki strzelać potrafi, a udało mu się to zrobić w wyjątkowym meczu bo przeciwko niedoszłemu pracodawcy. Prezes Wojciechowski darował Dawidowi jakiekolwiek roszczenia finansowe spowodowane zerwaniem kontraktu, a ten "odwdzięczył" się w najgorszy z możliwych sposobów. Jego bramki dały zwycięstwo GKS- owi, a Czarne Koszule zostały bez bramkostrzelnego napastnika. Warszawianie mogę sobie pluć w brodę po tym jak udało im się odrobić stratę z pierwszej połowy lecz zabrakło im sił na utrzymanie chociażby remisowego rezultatu.
piątek, 19 listopada 2010
14 kolejka 19.11- 21.11
Piątek:
Legia Warszawa 3:0 Arka Gdynia
Vrdoljak 39' (karny)
Mezenga 80'
Kiełbowicz 90'
Górnik Zabrze 2:1 Korona Kielce
Zahorski 25' - Stano 89'
Sikorski 71'
Sobota:
Śląsk Wrocław 2:1 Ruch Chorzów
Grzyb 63' (samobój) - Komac 79'
Celeban 71'
Lechia Gdańsk 3:1 Widzew Łódź
Lukjanows 68' - Kuklis 71'
Buzała 74'
Wiśniewski 90'
Lech Poznań 1:0 Polonia Bytom
Rudnevs 6'
Jagiellonia Białystok 4:2 Cracovia
Grosicki 19' - Ntibazonkiza 48'
Grosicki 39' Ntibazonkiza 72'
Kupisz 42'
Burkhardt 63'
Niedziela:
Wisła Kraków 1:0 Zagłębie Lubin
Kirm 88'
GKS Bełchatów 3:2 Polonia Warszawa
Nowak 4' - Gołębiewski 56'
Nowak 6' Gołębiewski 62'
Nowak 71' (karny)
Tabela:
1. JAGIELLONIA BIAŁYSTOK 29 PKT
2. WISŁA KRAKÓW 24 PKT
3. LEGIA WARSZAWA 24 PTK
4. KORONA KIELCE 24 PKT
5. GKS BEŁCHATÓW 23PTK
6. LECHIA GDAŃSK 23 PTK
7. GÓRNIK ZABRZE 22 PTK
8. POLONIA WARSZAWA 20 PKT
9. ŚLĄSK WROCŁAW 19 PKT
10. LECH POZNAŃ 18 PKT
11. POLONIA BYTOM 17 PKT
12. ZAGŁĘBIE LUBIN 16 PKT
13. RUCH CHORZÓW 16 PKT
14. ARKA GDYNIA 16 PKT
15. WIDZEW ŁÓDŹ 15 PKT
16. CRACOVIA KRAKÓW 5 PKT
Legia Warszawa 3:0 Arka Gdynia
Vrdoljak 39' (karny)
Mezenga 80'
Kiełbowicz 90'
Górnik Zabrze 2:1 Korona Kielce
Zahorski 25' - Stano 89'
Sikorski 71'
Sobota:
Śląsk Wrocław 2:1 Ruch Chorzów
Grzyb 63' (samobój) - Komac 79'
Celeban 71'
Lechia Gdańsk 3:1 Widzew Łódź
Lukjanows 68' - Kuklis 71'
Buzała 74'
Wiśniewski 90'
Lech Poznań 1:0 Polonia Bytom
Rudnevs 6'
Jagiellonia Białystok 4:2 Cracovia
Grosicki 19' - Ntibazonkiza 48'
Grosicki 39' Ntibazonkiza 72'
Kupisz 42'
Burkhardt 63'
Niedziela:
Wisła Kraków 1:0 Zagłębie Lubin
Kirm 88'
GKS Bełchatów 3:2 Polonia Warszawa
Nowak 4' - Gołębiewski 56'
Nowak 6' Gołębiewski 62'
Nowak 71' (karny)
Tabela:
1. JAGIELLONIA BIAŁYSTOK 29 PKT
2. WISŁA KRAKÓW 24 PKT
3. LEGIA WARSZAWA 24 PTK
4. KORONA KIELCE 24 PKT
5. GKS BEŁCHATÓW 23PTK
6. LECHIA GDAŃSK 23 PTK
7. GÓRNIK ZABRZE 22 PTK
8. POLONIA WARSZAWA 20 PKT
9. ŚLĄSK WROCŁAW 19 PKT
10. LECH POZNAŃ 18 PKT
11. POLONIA BYTOM 17 PKT
12. ZAGŁĘBIE LUBIN 16 PKT
13. RUCH CHORZÓW 16 PKT
14. ARKA GDYNIA 16 PKT
15. WIDZEW ŁÓDŹ 15 PKT
16. CRACOVIA KRAKÓW 5 PKT
czwartek, 18 listopada 2010
14 kolejka - zapowiedź
Już w piątek dojdzie do bardzo ciekawie zapowiadającego się spotkania. Oto naprzeciw siebie staną wicelider - Korona Kielce i beniaminek, który spisuje się wyjątkowo dobrze w tym sezonie - Górnik Zabrze. Piłkarze z Zabrza zagrają na własnym boisku i z pewnością dadzą z siebie wszystko, Korona tymczasem ciągle w zasięgu jednego meczu ma pozycję lidera, wobec tego możemy spodziewać się naprawdę emocjonującego meczu.
Legia Warszawa podejmie na własnym stadionie drużynę Arki Gdynia. Podopieczni Macieja Skorży tydzień temu musieli uznać wyższość Wisły Kraków i przerwali passę 4 zwycięskich meczów. Z pewnością jednak będą chcieli zatrzeć kiepskie wrażenia i wrócić na ścieżkę zwycięstw. W piątek nadarzy się ku temu idealna okazja, gdyż Arka, która i tak w tym sezonie spisuje się przyzwoicie, nie powinna jednak sprawić warszawiakom większych problemów.
Lider Ekstraklasy - Jagiellonia Białystok spotka się z ostatnią drużyną ligi - Cracovią. To z kolei świetna okazja do zdobycia łatwych (czy aby na pewno?) punktów i umocnienia się na pierwszym miejscu. Michał Probierz z pewnością zrobi wszystko, aby na własnym boisku wyciągnąć z krakowian 3 punkty, każdy inny wynik jak zwycięstwo Jagi okaże się ogromną niespodzianką.
Ciekawie zapowiadające się spotkanie będzie też kończyć 14 kolejkę. Drużyny, które w tym sezonie prezentują bardzo podobny poziom, stojąc w tabeli niedaleko siebie z taką samą ilością punktów ( a które raczej miały walczyć o zupełnie inne cele - jedna z drużyn zamierzała bronić się przed spadkiem, a druga zapowiadała walkę o mistrzostwo) - GKS Bełchatów i Polonia Warszawa, z pewnością dadzą kibicom wiele emocji. Znany z wybuchowego temperamentu prezes Polonii ciągle marzy o sukcesach swojej drużyny, dlatego ekipa Pawła Janasa będzie musiała dobrać się do skóry piłkarzom z Bełchatowa, piłkarzom, którzy tej skóry łatwo nie sprzedadzą. Skazywani na spadek walczą przyzwoicie i na pewno nie przestraszą się rywali.
Legia Warszawa podejmie na własnym stadionie drużynę Arki Gdynia. Podopieczni Macieja Skorży tydzień temu musieli uznać wyższość Wisły Kraków i przerwali passę 4 zwycięskich meczów. Z pewnością jednak będą chcieli zatrzeć kiepskie wrażenia i wrócić na ścieżkę zwycięstw. W piątek nadarzy się ku temu idealna okazja, gdyż Arka, która i tak w tym sezonie spisuje się przyzwoicie, nie powinna jednak sprawić warszawiakom większych problemów.
Lider Ekstraklasy - Jagiellonia Białystok spotka się z ostatnią drużyną ligi - Cracovią. To z kolei świetna okazja do zdobycia łatwych (czy aby na pewno?) punktów i umocnienia się na pierwszym miejscu. Michał Probierz z pewnością zrobi wszystko, aby na własnym boisku wyciągnąć z krakowian 3 punkty, każdy inny wynik jak zwycięstwo Jagi okaże się ogromną niespodzianką.
Ciekawie zapowiadające się spotkanie będzie też kończyć 14 kolejkę. Drużyny, które w tym sezonie prezentują bardzo podobny poziom, stojąc w tabeli niedaleko siebie z taką samą ilością punktów ( a które raczej miały walczyć o zupełnie inne cele - jedna z drużyn zamierzała bronić się przed spadkiem, a druga zapowiadała walkę o mistrzostwo) - GKS Bełchatów i Polonia Warszawa, z pewnością dadzą kibicom wiele emocji. Znany z wybuchowego temperamentu prezes Polonii ciągle marzy o sukcesach swojej drużyny, dlatego ekipa Pawła Janasa będzie musiała dobrać się do skóry piłkarzom z Bełchatowa, piłkarzom, którzy tej skóry łatwo nie sprzedadzą. Skazywani na spadek walczą przyzwoicie i na pewno nie przestraszą się rywali.
poniedziałek, 15 listopada 2010
13 kolejka- podsumowanie
W sobotnim meczu rozgrywanym przy ulicy Bułgarskiej Lech Poznań podejmował Lechię Gdańsk. Spotkanie było niezwykle ważne dla gospodarzy, którzy musieli ten mecz wygrać jeśli chcieli myśleć o europejskich pucharach. Od początku zagrali z dużą determinacją i zaangażowaniem. Przez cały mecz atakowali, a gdańszczanie nie potrafili się przeciwstawić. Na dobrą sprawę goście powinni się cieszyć, że nie przegrali wyżej. Kolejorz zagrał wreszcie na miarę oczekiwań. Mimo łatwego zwycięstwa Lech pozostał w strefie spadkowej, ale patrząc na tabelę można dostrzec, że aktualny mistrz traci do trzeciej drużyny- Wisły tylko 6 ptk. Tak niewielka strata pozwala realnie patrzeć na szanse poznańskich piłkarzy do ukończenia sezonu na podium Ekstraklasy.
Mecz na szczycie, dostarczył niesamowitych emocji. Korona grając na własnym boisku zaczęła twardo, pressingiem i robiła wszystko by Jaga jak najmniej była w stanie utrzymać się przy piłce. Ale białostoczanie nie zamierzali się poddawać. W swoim stylu konstruowali kolejne akcje i jeszcze podczas pierwszych 10 minut udało im się zdobyć zasłużoną bramkę. Wspaniała akcja dwójki skrzydłowych, których współpracę z chęcią zobaczyłbym w reprezentacji. Jednak póki co pan Smuda jest innego zdania.
Mecz bardzo wyrównany przez całe 90 minut trzymał wysoki poziom. Jednak to Jaga tworzyła więcej akcji i tylko ona jest winna temu remisowi. Gdyby swoje akcje wykorzystywał dalej Grosicki, Korona mogłaby najeść się wstydu przed swoją publiką. Niewykorzystane sytuacje się jednak mszczą, o czym przypomniał białostoczanom (ku wielkiemu zdenerwowaniu trenera Probierza) Vukowic, który popisał się fenomenalnym golem. Sędzia doliczył 4 minuty, pozwolił grać 5, ciągle trzymając kibiców w niepewności, podczas gdy mecz nabierał jeszcze lepszego tempa. Ostatecznie jednak zakończył się remisem, który najbardziej ucieszył chyba ekipy z Warszawy i Krakowa.
Tymczasem właśnie w meczu Legii z Wisłą padł ciekawy, choć raczej nie spodziewany wynik. Oto Wisła wręcz rozniosła ekipę z Warszawy pokonując ją 4:0. Wynik może nie do końca odzwierciedlał postawę Wojskowych, którzy przyjechali do Krakowa w wysokiej formie (4 zwycięstwa z rzędu) i zaprezentowali naprawdę ciekawy futbol. Legia miała kilka sytuacji do strzelenia gola, lecz za każdym razem brakło odrobiny szczęścia, jak choćby przy akcji Komorowskiego. Wisła jednak grała w tym meczu, prawie bezbłędnie, wykorzystując nadarzające się sytuacje. Tak grającej drużyny z Krakowa jeszcze nie widzieliśmy w tym sezonie. Co prawda niedawno zaliczyła wysokie zwycięstwo z Lechią Gdańsk, lecz ich gra pozostawiała wtedy wiele do życzenia. Kto wie, może ten mecz pozwoli im wreszcie osiągnąć długo wyczekiwany przez kibiców poziom.
Mecz na szczycie, dostarczył niesamowitych emocji. Korona grając na własnym boisku zaczęła twardo, pressingiem i robiła wszystko by Jaga jak najmniej była w stanie utrzymać się przy piłce. Ale białostoczanie nie zamierzali się poddawać. W swoim stylu konstruowali kolejne akcje i jeszcze podczas pierwszych 10 minut udało im się zdobyć zasłużoną bramkę. Wspaniała akcja dwójki skrzydłowych, których współpracę z chęcią zobaczyłbym w reprezentacji. Jednak póki co pan Smuda jest innego zdania.
Mecz bardzo wyrównany przez całe 90 minut trzymał wysoki poziom. Jednak to Jaga tworzyła więcej akcji i tylko ona jest winna temu remisowi. Gdyby swoje akcje wykorzystywał dalej Grosicki, Korona mogłaby najeść się wstydu przed swoją publiką. Niewykorzystane sytuacje się jednak mszczą, o czym przypomniał białostoczanom (ku wielkiemu zdenerwowaniu trenera Probierza) Vukowic, który popisał się fenomenalnym golem. Sędzia doliczył 4 minuty, pozwolił grać 5, ciągle trzymając kibiców w niepewności, podczas gdy mecz nabierał jeszcze lepszego tempa. Ostatecznie jednak zakończył się remisem, który najbardziej ucieszył chyba ekipy z Warszawy i Krakowa.
Tymczasem właśnie w meczu Legii z Wisłą padł ciekawy, choć raczej nie spodziewany wynik. Oto Wisła wręcz rozniosła ekipę z Warszawy pokonując ją 4:0. Wynik może nie do końca odzwierciedlał postawę Wojskowych, którzy przyjechali do Krakowa w wysokiej formie (4 zwycięstwa z rzędu) i zaprezentowali naprawdę ciekawy futbol. Legia miała kilka sytuacji do strzelenia gola, lecz za każdym razem brakło odrobiny szczęścia, jak choćby przy akcji Komorowskiego. Wisła jednak grała w tym meczu, prawie bezbłędnie, wykorzystując nadarzające się sytuacje. Tak grającej drużyny z Krakowa jeszcze nie widzieliśmy w tym sezonie. Co prawda niedawno zaliczyła wysokie zwycięstwo z Lechią Gdańsk, lecz ich gra pozostawiała wtedy wiele do życzenia. Kto wie, może ten mecz pozwoli im wreszcie osiągnąć długo wyczekiwany przez kibiców poziom.
piątek, 12 listopada 2010
13 kolejka: 12.11- 14.11
Terminarz spotkań 12 kolejki Ekstraklasy:
Piątek:
Widzew Łódź 2:2 Cracovia Kraków
Broź 59' - Ślusarski 27'
Budka 83' Dudzic 90'
Wisła Kraków 4:0 Legia Warszawa
Brożek 41'
Małecki 50'
Brożek 60' (karny)
Wilk 82'
Sobota:
Polonia Bytom 2:0 Arka Gdynia
Ujek 34'
Bruma 36' (samobój)
Śląsk Wrocław 4:0 Górnik Zabrze
Kaźmierczak 10'
Sotirovic 18'
Celeban 80'
Celeban 85'
Lech Poznań 2:0 Lechia Gdańsk
Peszko 52'
Rudnevs 58'
Polonia Warszawa 3:1 Ruch Chorzów
Sobiech 53' - Jankowski 24'
Smolarek 59'
Sobiech 81'
Niedziela:
Zagłębie Lubin 1:1 GKS Bełchatów
Bartczak 77' - Małkowski 25'
Korona Kielce 1:1 Jagiellonia Białystok
Vukovic 85' - Grosicki 9'
Tabela:
1. JAGIELLONIA BIAŁYSTOK 26 PKT
2. KORONA KIELCE 24 PKT
3. WISŁA KRAKÓW 21 PTK
4. LEGIA WARSZAWA 21 PKT
5. POLONIA WARSZAWA 20PTK
6. LECHIA GDAŃSK 20 PTK
7. GKS BEŁCHATÓW 20 PTK
8. GÓRNIK ZABRZE 19 PKT
9. POLONIA BYTOM 17 PKT
10. ŚLĄSK WROCŁAW 16 PKT
11. RUCH CHORZÓW 16 PKT
12. ARKA GDYNIA 16 PKT
13. ZAGŁĘBIE LUBIN 16 PKT
14. WIDZEW ŁÓDŹ 15 PKT
15. LECH POZNAŃ 15 PKT
16. CRACOVIA KRAKÓW 5 PKT
Piątek:
Widzew Łódź 2:2 Cracovia Kraków
Broź 59' - Ślusarski 27'
Budka 83' Dudzic 90'
Wisła Kraków 4:0 Legia Warszawa
Brożek 41'
Małecki 50'
Brożek 60' (karny)
Wilk 82'
Sobota:
Polonia Bytom 2:0 Arka Gdynia
Ujek 34'
Bruma 36' (samobój)
Śląsk Wrocław 4:0 Górnik Zabrze
Kaźmierczak 10'
Sotirovic 18'
Celeban 80'
Celeban 85'
Lech Poznań 2:0 Lechia Gdańsk
Peszko 52'
Rudnevs 58'
Polonia Warszawa 3:1 Ruch Chorzów
Sobiech 53' - Jankowski 24'
Smolarek 59'
Sobiech 81'
Niedziela:
Zagłębie Lubin 1:1 GKS Bełchatów
Bartczak 77' - Małkowski 25'
Korona Kielce 1:1 Jagiellonia Białystok
Vukovic 85' - Grosicki 9'
Tabela:
1. JAGIELLONIA BIAŁYSTOK 26 PKT
2. KORONA KIELCE 24 PKT
3. WISŁA KRAKÓW 21 PTK
4. LEGIA WARSZAWA 21 PKT
5. POLONIA WARSZAWA 20PTK
6. LECHIA GDAŃSK 20 PTK
7. GKS BEŁCHATÓW 20 PTK
8. GÓRNIK ZABRZE 19 PKT
9. POLONIA BYTOM 17 PKT
10. ŚLĄSK WROCŁAW 16 PKT
11. RUCH CHORZÓW 16 PKT
12. ARKA GDYNIA 16 PKT
13. ZAGŁĘBIE LUBIN 16 PKT
14. WIDZEW ŁÓDŹ 15 PKT
15. LECH POZNAŃ 15 PKT
16. CRACOVIA KRAKÓW 5 PKT
13 kolejka- zapowiedź
W jednym z piątkowych meczy Wisła Kraków podejmie przy Reymonta Legię Warszawa. Mecz zapowiada się bardzo interesująco bowiem obie drużyny dysponują najsilniejszymi jedenastkami w lidze. Zarówno w Krakowie jak i w Warszawie przed sezonem odbyła się rewolucja transferowa i w każdym z tych ekip możemy ujrzeć nawet po pięciu nowych zawodników. Jedynym kłopotem Białej Gwiazdy jest ciągły brak zgrania i brak zaangażowania do ostatniej minuty gry. Zdaje się, że Wojskowi nie mają już tego typu problemów, a maszynka Macieja Skorży pracuje coraz wydajniej. Strzelają dużo bramek i walczą do upadłego o korzystny rezultat. Będzie to swego rodzaju klasyk Ekstraklasy co gwarantuje nam przyspieszone bicie serca.
Ciekawe może być również spotkanie Mistrza Polski z Lechią Gdańsk. O Lechu rozpisywać się nie trzeba bo każdy widzi, że jest to drużyna nieobliczalna i po fantastycznym meczu potrafi zagrać katastrofalnie. Pozycja Kolejorza w tabeli mówi z resztą sama za siebie. Interesująca jest natomiast postawa Gdańszczan w obecnym sezonie. Klub, który od jakiegoś czasu albo zajmował pozycję w drugiej połowie końcowego zestawienia, albo walczył do ostatniego meczu o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej, tym razem wprawia każdego kibica w osłupienie. Obecnie są na czwartym miejscu i grają z czołówką Ekstraklasy jak równy z równym. Jeśli nawet zdarzy się im taki mecz jak z Wisłą Kraków (przegrali 5:2) to każdy Lechię chwali bo nawet w tamtym spotkaniu nie zasłużyli na porażkę. Jeśli Lech nie zacznie grać jak na Mistrz przystało to Poznańska Lokomotywa znowu się może wykoleić.
Korona Kielce kontra Jagiellonia Białystok. To trzeci warty wzmianki mecz, w którym wicelider podejmie lidera. Patrząc na pozycję obydwu klubów jak i na klasyfikację strzelców są to drużyny, które są główną- jak do tej pory- siłą polskiej ligi. Na przeciw sobie zagrają dwaj wyśmienici snajperzy- Andrzej Niedzielan i Tomasz Frankowski. Łącznie w tym sezonie strzelili już 16 bramek co pokazuje, że zdobywanie bramek nie jest dla nich obce. W tym meczu możemy się spodziewać "piłki na TAK" w wykonaniu obydwu drużyn. Jaga w przypadku wygranej umocni się na pozycji lidera, lecz jeśli zdarzy im się wpadka i to Kielczanie zdobędą trzy punkty to oni zajmować będą pierwsze miejsce.
Ciekawe może być również spotkanie Mistrza Polski z Lechią Gdańsk. O Lechu rozpisywać się nie trzeba bo każdy widzi, że jest to drużyna nieobliczalna i po fantastycznym meczu potrafi zagrać katastrofalnie. Pozycja Kolejorza w tabeli mówi z resztą sama za siebie. Interesująca jest natomiast postawa Gdańszczan w obecnym sezonie. Klub, który od jakiegoś czasu albo zajmował pozycję w drugiej połowie końcowego zestawienia, albo walczył do ostatniego meczu o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej, tym razem wprawia każdego kibica w osłupienie. Obecnie są na czwartym miejscu i grają z czołówką Ekstraklasy jak równy z równym. Jeśli nawet zdarzy się im taki mecz jak z Wisłą Kraków (przegrali 5:2) to każdy Lechię chwali bo nawet w tamtym spotkaniu nie zasłużyli na porażkę. Jeśli Lech nie zacznie grać jak na Mistrz przystało to Poznańska Lokomotywa znowu się może wykoleić.
Korona Kielce kontra Jagiellonia Białystok. To trzeci warty wzmianki mecz, w którym wicelider podejmie lidera. Patrząc na pozycję obydwu klubów jak i na klasyfikację strzelców są to drużyny, które są główną- jak do tej pory- siłą polskiej ligi. Na przeciw sobie zagrają dwaj wyśmienici snajperzy- Andrzej Niedzielan i Tomasz Frankowski. Łącznie w tym sezonie strzelili już 16 bramek co pokazuje, że zdobywanie bramek nie jest dla nich obce. W tym meczu możemy się spodziewać "piłki na TAK" w wykonaniu obydwu drużyn. Jaga w przypadku wygranej umocni się na pozycji lidera, lecz jeśli zdarzy im się wpadka i to Kielczanie zdobędą trzy punkty to oni zajmować będą pierwsze miejsce.
wtorek, 9 listopada 2010
6 kolejka- uzupełnienie
W meczu uzupełniającym 6 kolejkę piłkarskiej Ekstraklasy Kolejorz miał udowodnić, że niedzielna przegrana z Ruchem była ostatnią ligową wpadką w tym sezonie. Niestety, Lechici nie potrafili tym razem ograć Polonii Warszawa. Czarne Koszule prowadziły grę w pierwszej połowie i udokumentowali to dwoma golami. Piłkarzy Lecha można pochwalić za to, że nie spuścili głów i odrobili straty w drugiej połowie, w której z kolei to oni mieli znaczną przewagę. Mecz zapewnił kibicom na stadionie wielu emocji i ciekawych akcji. Na dobrą sprawę mecz ten nic nie zmienił jeśli chodzi o układ tabeli bo żadna z drużyn nie zdołała awansować dzięki takiemu wynikowi. Wartymi wzmianki wydarzeniami są: odblokowanie się snajpera Kolejorza- Artjomsa Rudnevsa, jak
i dalsza niemoc w strzelaniu bramek naszego reprezentanta Euzebiusza Smolarka.
Lech Poznań 2:2 Polonia Warszawa
Rudnevs 50' - Mierzejewski 9' (karny)
Wilk 72' Bruno 27'
TABELA:
1. JAGIELLONIA BIAŁYSTOK 25PKT
2. KORONA KIELCE 23PKT
3. LEGIA WARSZAWA 21PKT
4. LECHIA GDAŃSK 20PKT
5. GÓRNIK ZABRZE 19PKT
6. GKS BEŁCHATÓW 19PKT
7. WISŁA KRAKÓW 18PKT
8. POLONIA WARSZAWA 17PKT
9. ARKA GDYNIA 16PKT
10. ZAGŁĘBIE LUBIN 15PKT
11. WIDZEW ŁÓDŹ 14PKT
12. POLONIA BYTOM 14PKT
13. RUCH CHORZÓW 13PKT
14. ŚLĄSK WROCŁAW 13PKT
15. LECH POZNAŃ 12PKT
16. CRACOVIA KRAKÓW 4PKT
i dalsza niemoc w strzelaniu bramek naszego reprezentanta Euzebiusza Smolarka.
Lech Poznań 2:2 Polonia Warszawa
Rudnevs 50' - Mierzejewski 9' (karny)
Wilk 72' Bruno 27'
TABELA:
1. JAGIELLONIA BIAŁYSTOK 25PKT
2. KORONA KIELCE 23PKT
3. LEGIA WARSZAWA 21PKT
4. LECHIA GDAŃSK 20PKT
5. GÓRNIK ZABRZE 19PKT
6. GKS BEŁCHATÓW 19PKT
7. WISŁA KRAKÓW 18PKT
8. POLONIA WARSZAWA 17PKT
9. ARKA GDYNIA 16PKT
10. ZAGŁĘBIE LUBIN 15PKT
11. WIDZEW ŁÓDŹ 14PKT
12. POLONIA BYTOM 14PKT
13. RUCH CHORZÓW 13PKT
14. ŚLĄSK WROCŁAW 13PKT
15. LECH POZNAŃ 12PKT
16. CRACOVIA KRAKÓW 4PKT
poniedziałek, 8 listopada 2010
12 kolejka- podsumowanie
Hit kolejki, a mianowicie mecz Legii Warszawa z Jagellonią Białystok nie rozczarował. Przez dłuższy czas w spotkaniu brakowało bramek, jak i samych strzeleckich okazji - w grze było dużo walki i ciekawych, nie rzadko niekonwencjonalnych zagrań. Z każdą minutą jednak poziom wzrastał, tak jak wzrastała przewaga Legii Warszawa. Wojskowi starali się pokazać swoim kibicom, że pierwsze kiepskie występy były spowodowane tylko i wyłącznie brakiem zgrania zawodników. Wyraźnej przewagi nie potrafili jednak wyraźnie udokumentować. Niesamowity błąd popełnił Iwański - gdyby trafił w piłkę byłoby już z pewnością po meczu, a tak piłkarze dalej musieli się martwić. A było czym - gdyby debiutant, młodziutki piłkarz w drużynie Jagiellonii, Bartek Pawłowski, podał w jednej z akcji na wolne pole do Franka, z pewnością mielibyśmy remis. Niestety, chłopak chciał sam stać się bohaterem, co drużynie nie wyszło na dobre. Ostatecznie to jednak Legia wygrała. Czy zasłużenie? Zapewne tak, zagrała lepszy mecz i słusznie zbliżyła się do lidera na 4 punkty.
W niedzielę cała piłkarska Polska miała oczy zwrócone na stadion przy ulicy Cichej w Chorzowie, gdzie tamtejszy Ruch podejmował rozpędzoną Lokomotywę z Poznania. Biorąc pod uwagę to, że klub z Wielkopolski w ostatnich 3 meczach strzelił 11 bramek wielu kibiców zadawało sobie pytanie czy Kolejorz odblokuje się wreszcie w lidze i zacznie się piąć w górę tabeli. Pomimo obietnic piłkarzy Mistrza Polski, którzy zapowiadali wygraną, kibice Lecha po raz kolejny musieli przełknąć gorycz porażki. Goście mieli przewagę na początku spotkania i od czasu do czasu bardzo groźnie atakowali. Niestety rażąca nieskuteczność oraz brak zdecydowanego krycia przy stałych fragmentach gry doprowadziła do kompromitującej pozycji w strefie spadkowej. Kibice drużyny od dłuższego już czasu zadają sobie pytanie, co jest nie tak z Lechem, czemu potrafią się zmotywować na mecze w LE, a klubom z ligowego podwórka oddają inicjatywę? Póki co, pytanie to ciągle pozostaje bez odpowiedzi.
Tymczasem wicelider - Korona Kielce, zanotował porażkę z Arką Gdynia. Gdynianie wygrali mecz na swoim stadionie dając do zrozumienia, że ich tymczasowe boisko, na którym rozgrywają mecze stało się wręcz twierdzą nie do zdobycia. Można tak śmiało stwierdzić, ponieważ w tym sezonie przed nie przegrali jeszcze przed własną publicznością. Popularne "Scyzoryki" po porażce Jagielloni miały szansę na objęcie pozycji lidera. Po tym meczu bez żadnego ryzyka można powiedzieć, że bez Andrzeja Niedzielana Korona traci większość atutów w ataku. Nie może tego zmienić nawet Edi Andradina, który pod nieobecność doświadczonego kolegi starał się wziąć sprawę strzelania bramek w swoje ręce.
Wisła Kraków ciągle pozostaje bezkształtna. Nowy trener nie jest już taki nowy, a od początku jego pracy nie widać zauważalnej poprawy w grze Białej Gwiazdy. Po porażce z Lechem, udało im się tym razem wygrać w derbach z Cracovią, ale decydujący gol padł dosłownie w ostatnich sekundach spotkania i porażka byłaby równie sprawiedliwa. O ile, klub z Krakowa ma naprawdę świetny skład, o tyle piłkarze ci ciągle nie mogą znaleźć motywacji do gry. Klika przebłysków świetnej gry w trakcie meczu nie jest w stanie zagwarantować zwycięstwa.
W niedzielę cała piłkarska Polska miała oczy zwrócone na stadion przy ulicy Cichej w Chorzowie, gdzie tamtejszy Ruch podejmował rozpędzoną Lokomotywę z Poznania. Biorąc pod uwagę to, że klub z Wielkopolski w ostatnich 3 meczach strzelił 11 bramek wielu kibiców zadawało sobie pytanie czy Kolejorz odblokuje się wreszcie w lidze i zacznie się piąć w górę tabeli. Pomimo obietnic piłkarzy Mistrza Polski, którzy zapowiadali wygraną, kibice Lecha po raz kolejny musieli przełknąć gorycz porażki. Goście mieli przewagę na początku spotkania i od czasu do czasu bardzo groźnie atakowali. Niestety rażąca nieskuteczność oraz brak zdecydowanego krycia przy stałych fragmentach gry doprowadziła do kompromitującej pozycji w strefie spadkowej. Kibice drużyny od dłuższego już czasu zadają sobie pytanie, co jest nie tak z Lechem, czemu potrafią się zmotywować na mecze w LE, a klubom z ligowego podwórka oddają inicjatywę? Póki co, pytanie to ciągle pozostaje bez odpowiedzi.
Tymczasem wicelider - Korona Kielce, zanotował porażkę z Arką Gdynia. Gdynianie wygrali mecz na swoim stadionie dając do zrozumienia, że ich tymczasowe boisko, na którym rozgrywają mecze stało się wręcz twierdzą nie do zdobycia. Można tak śmiało stwierdzić, ponieważ w tym sezonie przed nie przegrali jeszcze przed własną publicznością. Popularne "Scyzoryki" po porażce Jagielloni miały szansę na objęcie pozycji lidera. Po tym meczu bez żadnego ryzyka można powiedzieć, że bez Andrzeja Niedzielana Korona traci większość atutów w ataku. Nie może tego zmienić nawet Edi Andradina, który pod nieobecność doświadczonego kolegi starał się wziąć sprawę strzelania bramek w swoje ręce.
Wisła Kraków ciągle pozostaje bezkształtna. Nowy trener nie jest już taki nowy, a od początku jego pracy nie widać zauważalnej poprawy w grze Białej Gwiazdy. Po porażce z Lechem, udało im się tym razem wygrać w derbach z Cracovią, ale decydujący gol padł dosłownie w ostatnich sekundach spotkania i porażka byłaby równie sprawiedliwa. O ile, klub z Krakowa ma naprawdę świetny skład, o tyle piłkarze ci ciągle nie mogą znaleźć motywacji do gry. Klika przebłysków świetnej gry w trakcie meczu nie jest w stanie zagwarantować zwycięstwa.
piątek, 5 listopada 2010
12 kolejka: 5.11 - 7.11
Terminarz spotkań 12 kolejki Ekstraklasy:
Piątek:
CRACOVIA KRAKÓW 0:1 WISŁA KRAKÓW
Piątek:
CRACOVIA KRAKÓW 0:1 WISŁA KRAKÓW
90' Boukhari
ZAGŁĘBIE LUBIN 1:0 WIDZEW ŁÓDŹ
15' Plizga
Sobota:
15' Plizga
Sobota:
GÓRNIK ZABRZE 1:1 POLONIA BYTOM
25' Jonczyk - 60' Magiera (samobójcza)
LEGIA WARSZAWA 2:0 JAGIELLONIA BIAŁYSTOK
44' Skerla (samobójcza)
90' Rzeźniczak
90' Rzeźniczak
GKS BEŁCHATÓW 0:1 ŚLĄSK WROCŁAW
50' Sotirovic
50' Sotirovic
ARKA GDYNIA 2:1 KORONA KIELCE
12 Labukas - 44' Andradina
70' Zawistowski
Niedziela:
12 Labukas - 44' Andradina
70' Zawistowski
Niedziela:
POLONIA WARSZAWA 1:2 LECHIA GDAŃSK
Mierzejewski 46' - Traore 29'
Traore 55' (karny)
Mierzejewski 46' - Traore 29'
Traore 55' (karny)
RUCH CHORZÓW 1:0 LECH POZNAŃ
Janoszka 61'
TABELA:
1. JAGIELLONIA BIAŁYSTOK 25PKT
2. KORONA KIELCE 23PKT
3. LEGIA WARSZAWA 21PKT
4. LECHIA GDAŃSK 20PKT
5. GÓRNIK ZABRZE 19PKT
6. GKS BEŁCHATÓW 19PKT
7. WISŁA KRAKÓW 18PKT
8. POLONIA WARSZAWA 16PKT
9. ARKA GDYNIA 16PKT
10. ZAGŁĘBIE LUBIN 15PKT
11. WIDZEW ŁÓDŹ 14PKT
12. POLONIA BYTOM 14PKT
13. RUCH CHORZÓW 13PKT
14. ŚLĄSK WROCŁAW 13PKT
15. LECH POZNAŃ 11PKT
16. CRACOVIA KRAKÓW 4PKT
TABELA:
1. JAGIELLONIA BIAŁYSTOK 25PKT
2. KORONA KIELCE 23PKT
3. LEGIA WARSZAWA 21PKT
4. LECHIA GDAŃSK 20PKT
5. GÓRNIK ZABRZE 19PKT
6. GKS BEŁCHATÓW 19PKT
7. WISŁA KRAKÓW 18PKT
8. POLONIA WARSZAWA 16PKT
9. ARKA GDYNIA 16PKT
10. ZAGŁĘBIE LUBIN 15PKT
11. WIDZEW ŁÓDŹ 14PKT
12. POLONIA BYTOM 14PKT
13. RUCH CHORZÓW 13PKT
14. ŚLĄSK WROCŁAW 13PKT
15. LECH POZNAŃ 11PKT
16. CRACOVIA KRAKÓW 4PKT
środa, 3 listopada 2010
12 kolejka - zapowiedź
Wszyscy już zacieramy ręce na myśl o kolejnej kolejce w piłkarskiej Ekstraklasie!
W piątek Wisła będzie miała szansę wymazać z pamięci kibiców i trenera nieudany występ z Lechem, lecz, wbrew pozorom, mecz z Cracovią wcale nie musi być spacerkiem. Rozkład tabeli wyraźnie wskazuje na jednostronne widowisko, ale patrząc na sprawę realnie - Pasy, jeśli chcą się utrzymać w lidze, muszą zacząć zdobywać punkty. Czemu więc nie zacząć od rywala zza miedzy? Nowy trener Cracovii - Jurji Szatałow już zapewne zastanawia się, jak jego skazany na pożarcie klub może napsuć krwi Białej Gwieździe.
Tymczasem długo niedoceniana Legia zmierzy się z dotychczasowym liderem Ekstraklasy. Może to być jeden z ciekawszych meczy 12 kolejki. Z jednej strony warszawiacy, którzy, zdaje się, wracają do właściwej formy i chcą pokazać, że zainwestowane w klub miliony euro nie poszły na marne, a z drugiej strony Jagiellonia, która obyła się bez spektakularnych wzmocnień, ale grając równo od początku sezonu oraz pokazując ambicję o jakiej piłkarze kilku polskich klubów mogliby jedynie pomarzyć wywalczyli pozycję lidera. Legia już pokazała, że ma charakter i potrafi wygrać, zdawałoby się, przegrany mecz. Na nieszczęście Wojskowych, Jaga ma Frankowskiego, który jest ewenementem na polskich boiskach strzelając gole na zawołanie, co udowodnił w ostatniej kolejce.
Lecha również nie czeka łatwa przeprawa. Po ciężkim meczu w LE będą musieli pojechać do Chorzowa i zmierzyć się z tamtejszym Ruchem. Niebiescy jednak mają do wyrównania z Kolejorzem pewne rachunki. Poznańska lokomotywa ograła ich (właśnie na stadionie Chorzowian) pod koniec drogi do ubiegłorocznego tytułu mistrzowskiego. Mecz ten może również zadecydować kogo po najbliższej kolejce będziemy oglądać na samym dole tabeli! Jedni i drudzy w tym sezonie zawodzą, miejmy nadzieję, że tym razem wzbiją się na wyżyny swoich umiejętności i zaserwują nam widowisko jakiego oczekujemy. Tego im, sobie i przede wszystkim kibicom - życzymy!
W piątek Wisła będzie miała szansę wymazać z pamięci kibiców i trenera nieudany występ z Lechem, lecz, wbrew pozorom, mecz z Cracovią wcale nie musi być spacerkiem. Rozkład tabeli wyraźnie wskazuje na jednostronne widowisko, ale patrząc na sprawę realnie - Pasy, jeśli chcą się utrzymać w lidze, muszą zacząć zdobywać punkty. Czemu więc nie zacząć od rywala zza miedzy? Nowy trener Cracovii - Jurji Szatałow już zapewne zastanawia się, jak jego skazany na pożarcie klub może napsuć krwi Białej Gwieździe.
Tymczasem długo niedoceniana Legia zmierzy się z dotychczasowym liderem Ekstraklasy. Może to być jeden z ciekawszych meczy 12 kolejki. Z jednej strony warszawiacy, którzy, zdaje się, wracają do właściwej formy i chcą pokazać, że zainwestowane w klub miliony euro nie poszły na marne, a z drugiej strony Jagiellonia, która obyła się bez spektakularnych wzmocnień, ale grając równo od początku sezonu oraz pokazując ambicję o jakiej piłkarze kilku polskich klubów mogliby jedynie pomarzyć wywalczyli pozycję lidera. Legia już pokazała, że ma charakter i potrafi wygrać, zdawałoby się, przegrany mecz. Na nieszczęście Wojskowych, Jaga ma Frankowskiego, który jest ewenementem na polskich boiskach strzelając gole na zawołanie, co udowodnił w ostatniej kolejce.
Lecha również nie czeka łatwa przeprawa. Po ciężkim meczu w LE będą musieli pojechać do Chorzowa i zmierzyć się z tamtejszym Ruchem. Niebiescy jednak mają do wyrównania z Kolejorzem pewne rachunki. Poznańska lokomotywa ograła ich (właśnie na stadionie Chorzowian) pod koniec drogi do ubiegłorocznego tytułu mistrzowskiego. Mecz ten może również zadecydować kogo po najbliższej kolejce będziemy oglądać na samym dole tabeli! Jedni i drudzy w tym sezonie zawodzą, miejmy nadzieję, że tym razem wzbiją się na wyżyny swoich umiejętności i zaserwują nam widowisko jakiego oczekujemy. Tego im, sobie i przede wszystkim kibicom - życzymy!
Subskrybuj:
Posty (Atom)