24.02 21:05
SPARTA BRAGA - LECH POZNAŃ 2:0 (0:1)
Niestety, mimo ogromnych nadziei, wcale nie bezpodstawnych gdyż Lech wygrał u siebie pierwszy mecz, nie udało się Kolejorzowi awansować do ćwierćfinału Ligi Europejskiej. Pierwsze spotkanie, które odbywało się na fatalnej murawie w Poznaniu nie należało do najciekawszych. Piłka toczyła się jak po kartoflisku i nikt, ani gracze Lecha, ani Bragi nie mogli w pełni pokazać swych umiejętności. Lech zwyciężył wtedy dzięki bramce Rudnevsa. Tym razem jednak piłkarzom przyszło zmierzyć się na pięknym stadionie w Portugalii, przy wspaniałej pogodzie i idealnej murawie. Różnica poziomu gry była przytłaczająca. Portugalczycy lepiej przyjmowali piłkę, byli lepsi technicznie, lepiej podawali i wreszcie - lepiej strzelali. W postawie lechitów próżno było szukać zaangażowania, grali trochę tak, jakby zupełnie im się nie chciało. Oczywiście nie tyczy się to wszystkich piłkarzy, gdyż Kotorowski, Rudnevs czy Bosacki dawali z siebie wszystko, ale postawa chociażby Stilica była fatalna. To nie był ten sam zespół, który z powodzeniem rywalizował z drużynami pokroju Manchesteru City czy Juventusu. W drużynie nie było skrzydeł, nikt też nie potrafił dobrze rozegrać piłki, swoją rolę w porażce odegrał też trener Bakero, który nie umiejętnie dobrał taktykę. Szkoda, bo piłkarzom nie zależało na awansie, Kikut dostając czerwoną kartkę nawet nie dyskutował, był już pogodzony z porażką, a jak pokazały ostatnie minuty przecież jeszcze wiele można było zrobić. Ale niestety, nie wystarczyło się zerwać na ostatnie 5 minut, podczas gdy cały mecz nie chciało się biegać.
23.02 18:00
FC PORTO - FC SEVILLA 0:1 (2:1)
PAWEŁ KIESZEK
Polski bramkarz, gracz FC Porto, niestety nie zmieścił się nawet na ławce rezerwowych. Pierwsze skrzypce w drużynie z Portugalii odgrywa Helton. Bramkarz ten wpuścił w środowym meczu gola i Porto musiało uznać wyższość Hiszpanów, na szczęście jednak w pierwszym meczu pokonali oni Seville na wyjeździe 2:1 i to ostatecznie Porto zagra w ćwierćfinale LE. Polak ma znikome szanse na grę, ale będzie gotów, jeśli któremuś z bramkarzy przydarzy się kontuzja.
24.02 19:00
PSV - LILLE 3:1 (2:2)
LUDOVIC OBRANIAK
Drużyna Obraniaka, który znalazł się w wyjściowym składzie Lille, przegrała na wyjeździe z holenderskim PSV. Pierwszy mecz zakończył się remisem, wobec tego to właśnie Holendrzy zagrają w 1/8. Lille pierwsze wyszło na prowadzenie, już w 23 minucie po strzale Fraua. Niestety, ten sam piłkarz otrzymał później dwie żółte kartki i musiał opuścić boisko. Drużyna PSV zaczęła odrabiać straty i wyszła na prowadzenie, w konsekwencji czego Lille będzie już się mogło skupić jedynie na obronie fotela lidera francuskiej ligi.
24.02 21:05
AJAX - ANDERLECHT 2:0 (3:0)
MARCIN WASILEWSKI
Marcin Wasilewski po długiej i okropnej kontuzji niespodziewanie powrócił do składu belgijskiego klubu. Niestety, mimo szczerych chęci nie był on w stanie pomóc Anderlechtowi w awansie do dalszej fazy rozgrywek. Belgowie polegli, doznając dotkliwej porażki w dwumeczu z Ajaxem, który nie tracąc bramki, zdobył ich aż 5.
Oby tak dalej, nareszcie ruszyło się coś w tej polskiej piłce, ale mnie osobiście zaciekawiła ankieta o mistrzostwie polski a raczej jej wyniki... Hm GKS? xD
OdpowiedzUsuń