piątek, 31 grudnia 2010

ROK 2010 W EKSTRAKLASIE - PODSUMOWANIE


Zima w pełni zawitała do Polski, a Ekstraklasa zapadła w długi sen. Korzystając z chwili przerwy warto więc podsumować miniony rok 2010 i ocenić wartość naszej ligi. Przyjrzyjmy się zatem graczom i drużynom występującym w Ekstraklasie w ciągu całego roku, weźmy pod uwagę rundę wiosenną sezonu 2009/2010 oraz rundę jesienną sezonu 2010/2011. Redakcja Okiem Kibica postanowiła dokonać (ciężkiej) selekcji i wybraliśmy najlepszą drużynę, trenera oraz zawodników całego roku 2010. A oto wyniki naszych podsumowań:

DRUŻYNA ROKU 2010 W EKSTRAKLASIE
W tym wypadku jednogłośnie zadecydowaliśmy, że najlepszą drużyną roku 2010 była Jagiellonia Białystok. Ekipa, którą zbudował trener Michał Probierz spisywała się znakomicie zarówno w zeszłym sezonie (przypomnijmy, że zajęła miejsce w środku tabeli, mimo, że na początku otrzymała aż 10 punktową karę), jak i w połowie tego sezonu, przez co na półmetku jest liderem Ekstraklasy! W każdym meczu widać, że piłkarze Jagi pragną zwycięstw, a w grę wkładają swoje serca. Takich drużyn potrzeba nam więcej!


TRENER ROKU 2010 W EKSTRAKLASIE
W tej kategorii również idziemy tropem żółto-czerwonych pasów. Uważamy, że to właśnie trener Michał Probierz najbardziej zasłużył na miano najlepszego trenera Ekstraklasy. Jego umiejętności są ponadprzeciętne i porównując go do innych trenerów naszej ligi widać ogromną różnicę. Probierz to osoba z charakterem, która nie boi się odważnych decyzji i odważnych słów. W piłce robi to co uważa za słuszne. Meczom swojej drużyny nie przygląda się biernie zza linii bocznej boiska, a czynnie w nich uczestniczy. Jeśli jego ekipie się nie wiedzie, jest gotowy dokonać zmian nawet w pierwszej połowie meczu. Jego taktyka już nie raz okazywała się genialna.
Gratulujemy panie trenerze!

BRAMKARZ ROKU 2010 W EKSTRAKLASIE
W przypadku tej kategorii wybór nie był już tak oczywisty. Aby go dokonać musieliśmy się cofnąć do poprzedniego sezonu. Co prawda i w tym sezonie z dobrej strony pokazało się kilku bramkarzy (na przykład Sandomierski), ale żaden niestety nie może równać się z umiejętnościami jakie pokazywał w poprzednim sezonie Janek Mucha, występujący w Legii Warszawa. Jego znakomite występy zaowocowały transferem do Premier League, a nie należy zapominać o dobrych występach na tegorocznym Mundialu w Afryce. Ten bramkarz był zdecydowanie najbardziej wyróżniającą się postacią w drużynie Legii Warszawa w ubiegłym sezonie.

OBROŃCA ROKU 2010 W EKSTRAKLASIE
Na koniec sezonu 2009/2010 w Ekstraklasie mieliśmy przykłady kilku znakomicie grających obrońców. Arboleda w Lechu był jak zwykle nieustępliwy i w dużej mierze to dzięki niemu drużyna z Poznania odniosła ostateczny sukces. Marcelo w Wiśle spisywał się znakomicie co zaowocowało transferem do PSV. Kamil Glik, mimo, że nie zdołał uratować swojej drużyny przed spadkiem to jednak sam grał bardzo dobrze. Zważywszy jednak na to, że ostatnia dwójka już nie występuje w naszej lidze, a Marcin Kikut, który w tym sezonie również spisuje się wyśmienicie, częściej jednak gra na pozycji pomocnika, to tytuł najlepszego obrońcy roku z czystym sumieniem można przyznać Manuelowi Arboledzie, który ostatnio podpisał nowy, znakomity i całkiem zasłużony kontrakt.

POMOCNIK ROKU 2010 W EKSTRAKLASIE
Kamil Grosicki. Szybki, pomysłowy, dobry technicznie, a do tego potrafi strzelać gole. Takiego skrzydłowego pragnąłby mieć w swoim zespole każdy trener Ekstraklasy. Do klasyki przeszedł już jego słynny rajd z meczu z Wisłą Kraków, gdy na pełnym biegu ograł Bunozę, a potem sprytnie położył na ziemi Wilka i Sobolewskiego. Cechuje go dobry przegląd pola, nie brak mu pomyślunku i nie boi się brać na siebie ciężaru gry. Oby tak dalej!

NAPASTNIK ROKU 2010 W EKSTRAKLASIE
Kolejny ciężki wybór. Redakcja głównie zastanawiała się nad obsadzeniem tej kategorii między Tomaszem Frankowskim, a Robertem Lewandowskim. Ostatecznie zdecydowaliśmy jednak, że to  młodego napastnika, grającego w ubiegłym sezonie w Lechu Poznań, można nazwać napastnikiem roku 2010 w Ekstraklasie, choć Tomek znajduje się tuż za jego plecami. Robert Lewandowski rozegrał znakomitą rundę wiosenną ubiegłego sezonu, co pozwoliło mu zostać królem strzelców Ekstraklasy i przejść do większego klubu. Jego dobra gra owocowała powołaniami do reprezentacji i pomogła Lechowi zdobyć mistrzostwo Polski.

 Tak oto prezentują się nasze typy. Jak widać, dużą role odegrała w nich drużyna Jagiellonii Białystok i jej piłkarze. A jakie są Wasze zdania? Kto według Was zasłużył na miano najlepszych graczy i drużyn w Ekstraklasie? Podzielcie się Waszym zdaniem w komentarzach.

piątek, 24 grudnia 2010

WESOŁYCH ŚWIĄT

W związku z nadchodzącymi Świętami  Bożego Narodzenia, cała redakcja Okiem Kibica, życzy wszystkim odwiedzającym nas użytkownikom, kibicom polskiego futbolu i każdemu z osobna: zdrowych, pogodnych, radosnych i bardzo, bardzo rodzinnych Świąt, przeżytych z myślą jedynie o najbliższych. A w związku ze zbliżającym się Nowym Rokiem 2011, życzymy również wielu sportowych emocji, sukcesów polskich drużyn, Narodowej Reprezentacji oraz wysokiego poziomu w Ekstraklasie.
Redakcja Okiem Kibica.

czwartek, 2 grudnia 2010

Runda jesienna- podsumowanie

Jesteśmy na półmetku rozgrywek o mistrzostwo Polski. 15 kolejka była ostatnią w 2010 roku, ponieważ rozegranie następnej serii spotkań uniemożliwia pogoda. Zaplanowany na weekend 3.12- 5.12 początek rundy wiosennej został przełożony na 2011 rok.

Jak do tej pory w Ekstraklasie można było zaobserwować, że Jagiellonia- aktualny lider- grała z największym zaangażowaniem i determinacją w każdym spośród piętnastu dotychczasowych spotkań. Najlepszy strzelec ligi- Frankowski, wsparty niesamowicie szybkim i bramkostrzelnym duetem: Kupisz; Grosicki rządzili i dzielili na polskich boiskach. Jak najbardziej zasłużenie klub z Białegostoku został mistrzem jesieni, a co więcej posiada wiele argumentów aby triumfować również w końcowej klasyfikacji.

Wisła i Legia to kluby, które po 15 kolejkach uplasowały się tuż za Jagą. Żaden z tych klubów nie zachwycił swoją grą, wręcz przeciwnie. Mecze Białej Gwiazdy są męczarnią dla oczu, a tak duży dorobek punktowy zawdzięczają w dużej mierze szczęściu bez którego mieliby problemy z ulokowaniem się w górnej połowie tabeli. Wojskowi natomiast są zupełnie innym klubem niż miało to miejsce jeszcze w ubiegłym sezonie i nie chodzi tu tylko o zmianę trenera. Podczas letniego okresu transferowego sprzedali swoją największą gwiazdę - Jana Muche. W jego miejsce sprowadzono Antolowicia z nadzieją, że tak utalentowany bramkarz załata dziurę jaką pozostawił po sobie Słowak. Niestety było odwrotnie. Kupiony przez Legię bramkarz to chyba największa transferowa wtopa. W polu również można było zobaczyć kilka nowych twarzy. Vrdoljak i Manu to strzały w dziesiątkę, ponieważ uratowali warszawianom nie jeden mecz. Zanim jednak wszystko zaczęło się jakoś układać, to w wykonaniu Wojskowych mogliśmy obejrzeć najgorszy start w lidze od 13 lat. Przegrywali oni mecz za meczem, pomiędzy polskimi piłkarzami, a obcokrajowcami wybuchł konflikt i na dokładkę z klubu został wyrzucony ówczesny trener (Jan Urban).

Największym rozczarowaniem można jednak nazwać pozycję w lidze aktualnego mistrza Polski. Lech Poznań zajmuje dopiero 11 miejsce z dorobkiem 19 punktów, a do przodującej Jagi traci aż 11 oczek. Kolejorz w fantastycznym stylu walczy w LE, co udokumentował awansem do 1/16 finału tychże rozgrywek, jednak w rodzimej lidze nie idzie już tak pięknie. Piłkarze poznańskiego klubu byli nawet oskarżani o umyślne odpuszczanie meczy w Ekstraklasie, aby mieć siły na konfrontację z wielkim City czy też Juve. Oczywiście sami zainteresowani odpierali wszystkie zarzuty i obiecywali, że lada chwila zaczną zdobywać również ligowe punkty. Niestety nie dotrzymali słowa.

In plus można ocenić natomiast grę Górnika, który jako beniaminek radził sobie całkiem nieźle.

Cracovia zaś albo szybko zmieni styl swojej gry, albo będzie się musiała pomału żegnać z ligowym bytem. Pasy są tak zwaną czerwoną latarnią Ekstraklasy, a ich dorobek punktowy to zaledwie 8 oczek. Jak na dorobek po 15 meczach wygląda to nie za ciekawie i w rundzie wiosennej muszą dołożyć wszelkich starań aby opuścić strefę spadkową.